Kręta droga do prawdziwej miłości ...
|
|||||||||||||||||||||||||
Mój profilMam na imię Gabriela (Gabi, Gabrynia) mam 13 lat. Mieszkam w Wieliczce, mieście niedaleko od Krakowa. Ten blog jest poświęcony opowiadaniom o TH, w których się nie zakochałam, ale trawię nawet ich muze. To co jest tu napisane jest fikcją, więc proszę nie zwracajcie mi uwag, za to, że wypisuje bzdury :)mój avatararchiwumlinkiulubieniLicznik odwiedzinZajrzało tutaj już 13315 osóbPowered by blog 4u |
14.dzięki wszystkim za komcie ! bez dłuższych przemów czas na notkę :######################################################## Słyszałam wszystko. Ciche szmery, pojękiwania, wyrazy współczucia czy też różne pytania typu "dlaczego ona" albo "czemu to jej się to przytrafiło" . Czułam przeszywjący ból, ból głowy. Jakby miala zaraz pęknąć. Poczułam na soie kroplę, łzę.Łzę Piera. Głaskał mnie po głowie i mówił "Moja Kyane ... " . Usłyszałam kobiecy szept.To była Carollinne : - Och, Pierie - powiedziała słodko- czemu się tak smucisz ? Ona już nie wróci ! - Czy mówili to lekarze ? - zapytał 'obudzony' z czuwania nade mną - Tak ... - kłamała do Piera. "Jak mogła uważałam ją za przyjaciółkę !! Żadni lekarze tak nie powiedzieli. Obudzę się w najmniej oczekiwanym momencie i będzie mieć za swoje !" Usłyszałam dźwięk namiętnego pocałunku i znów głos Cary : - Mmmm ... jak wiele straciła .... - to mówiąc całowała się z Pierem. Jak mogli obydwoje !! - Och Cara, jeśli mówisz, że odeszła to chcę cię poprosić żebyś została moją dziewczyną ! - "jak śmiał ! zapomnial o mnie, a jeszcze przed chwilą było inaczej !" - Tak mój Pierie ! O tak ! - "nie to n ie możliwe ! Tak nie może przecież być ! Nie mogę już tu tkwić, nie mogę !" powoli budziłam się ze 'snu' i wyjechałam im z tekstem : - Jak mogliście ? Wszystko słyszałam ! Wypiepszać z tąd !!!! - ale Kyane, to nie tak ! - próował tłumaczyć się Pier - a jak ? - zapytałam - myślałem, że nieżyjesz ! - mówił wzburzony Pier i patrzył z pogardą na Carę - Kyane wybacz mi ! - Dobrze, wybaczam ci - powiedziałam bez większego zastanowienia - zawołaj Gustava , twoja kochanka musi z nim poważnie porozmawiać ! Skinął głową i poszedł po perkusistę.Wrócił razem z nim. Wyjaśniali sobie to w trójkę. Gustav uznał Piera za niewinnego, lecz Carę ... spoliczkował. Ta wybiegła z płaczem. Wychodżac wpadła na Toma, który chciał ją przytulić, ale ona popchnęła go tylko i wybiegła. Nagle odezwałam się : - Muszę się przespać ! Przez tą sytuację straciłam wiele energii. - o mówią padłam na łóżko i zasnęłam. Obudziłam się rano. Cała sala była w kwiatach. w jednym z bukiecików była kartka. A w niej było napisane : ################################################### co było napisane ? dowiecie sę za 20 komcióff ![]() ![]()
KYANE-STORY 19/06/2006 13:02:54 [Powrót] Zakomentuj moją notkę :)
|
||||||||||||||||||||||||