Kręta droga do prawdziwej miłości ...
|
|||||||||||||||||||||||||||||||
Mój profilMam na imię Gabriela (Gabi, Gabrynia) mam 13 lat. Mieszkam w Wieliczce, mieście niedaleko od Krakowa. Ten blog jest poświęcony opowiadaniom o TH, w których się nie zakochałam, ale trawię nawet ich muze. To co jest tu napisane jest fikcją, więc proszę nie zwracajcie mi uwag, za to, że wypisuje bzdury :)mój avatararchiwumlinkiulubieniLicznik odwiedzinZajrzało tutaj już 13315 osóbPowered by blog 4u |
13. Mogłaś inaczej wybraćTo już 13 notka ! Pechowa dla głównej bohaterki - Kyane chyba :) !!! Dzięnki wielkusie za komcie Aishy i Andreyijesteście the best ! ########################################## Tym niby wybawieniem była pijana Diverly, a zanią nikt inny jak Andy ! Byłam totalnie przerażona. Obydwoje byli kompletnie pijani. liczyłam na to, że mnie niezauważą, al 'słodka' Diverly podeszła do mnie i dziwnem wzokiem patrzyła się na mnie poczym z wściekłośćią w oczach zapytała Andy'ego : - Kim ona jest ? - Nie poznajesz naszej Kyane ? - zapytał z niedowierzaniem Andy - To ta ! - powiedziała Diverly Byłam tak przerażona tą sytuacją, że próbowałam uciekać, ale bezskutecznie, przy pierwszym kroku spadłam na bok łącznie z krzesłe. I wtedy zauważył mnie Andy. Zakneblował mi usta jakąś chustką i przeniusł razem z krzesłem do kamiennego słupa poczym przywiązał mnie razem z nim do niego. NIe przejmował się zupełnie moją obecnością i całował się z Diverly chyba z godzinę. Potem ona poszła. Andy został sam, patrzył na mnie dość długo. POdszedł do mnie i zdjął z krzesła i rzucił mną o ścianę i krzyczał : - Nie chciałaś ze mną być kyane ? Mogłaś inaczej wybrać ! Rzucał mną o ścianę dopuki nie straciłam przytomności... Otworzyłam oczy. Siedziałam dalej na kamiennym krześle z zakrwawioną głową. Bolała mnie okropnie. Widziałam Andy'ego, który chodził po całej ruderze i wyraźnie się nad czymś zastanawiał. Po jakichś 15 minutach zauważył, że już 'nie śpię'. i podbiegł do mnie i powiedział : - Zmieniłaś już zdanie kochana ? - Mm -mruknęłam na nie - Co powiedziałaś ? Nie rozumiem cię ! Mów wyraźniej - głupio żartował mój EX. - Mmh - mruczałam płacząc Patrzył na mnie i smiał się szyderczo. Śmiał się i śmiał. POdszedł do mnie i znowu wyciągnął mnie z krzesła. Wiedziałam co się święci, a on powiedział znów swoim żartobliwym tonem: - Może jak się prześpisz to przemyślisz moją propozycję lepiej ! To mówiąc potrząsał mną i dość silnir uderzył o ścianę. Zamknęłam oczy i 'usnęłam' ... Obudził mnie dokuczliwy ból głowy. Moja głowa i ubrania były zakrwawione. Bałam się otworzyć oczy, ale musiałam poprostu musiałam , nie wiem skąd we mnie wzięło się tyle energii, ale otworzyłam oczy. I znów powitał mnie on : - Witaj , czy przemyślałaś już moją propozycję ? - i zaczął się śmiać Nie odpowiadałam. Nagle ktoś wywarzył drzwi. To był Pier, TH i moje przyjaciółki Andreya, Karienne, Carollienne i Lana . Dla pewności Andy wzyciągnął mnie z zkrzesła oczywiście całą zakrwawioną i wykrzyczał : - nie podchodźcie , bo ją zabiję !!! - Nie odwarzysz się Degoya - powiedział odważniej Pier - Nie ? - zapytał żartobliwie Andy poczyw kolejny raz uderzył moją głową w kamienną ścianę. Próbowałam się wydostać, ale jego uścisk był zbyt mocny. Ostatnimi resztkami sił podkuliłam nogi i kopnęłam go w czułe miejsce ![]() ![]() . Skulił się delikatnie , poczym z całej siły cisnął mną w ścianę. Słyszałam tylko ciche głiosy przyjaciół. Ale po chwili umilkły, a ja znalazłam się w krainie samotności ...################################################## i jak ?? wiem, że trochę drastyczna i niemożliwa, ale... to wkońcu coś w stylu telenoweli ![]() ![]() Kyane ![]() Andy ![]() Diverly
KYANE-STORY 14/06/2006 19:05:34 [Powrót] Zakomentuj moją notkę :)
Podstrona: *1* / 2 |
||||||||||||||||||||||||||||||