Kręta droga do prawdziwej miłości ...
|
|||||||||||||||||||||||||||||||
Mój profilMam na imię Gabriela (Gabi, Gabrynia) mam 13 lat. Mieszkam w Wieliczce, mieście niedaleko od Krakowa. Ten blog jest poświęcony opowiadaniom o TH, w których się nie zakochałam, ale trawię nawet ich muze. To co jest tu napisane jest fikcją, więc proszę nie zwracajcie mi uwag, za to, że wypisuje bzdury :)mój avatararchiwumlinkiulubieniLicznik odwiedzinZajrzało tutaj już 13315 osóbPowered by blog 4u |
11. Nie chcę mieć żadnych kontaktow z Tokio HotelDzięki za komcie szczegolnie Andreyance , a teraz 11 notka dedykowana wlaśnie Andreyanie######################################################## Otworzyłam, a w drzwiach stanął Bill. - Cześć Bill ! - przywitałam się z przyjacielem - Hey Kyane ! - odpowiedział Bill - Właź !! - zaprosiłam go do środka Wszedł , a ja wskazałam ręką, żeby klapnąl na sofie. - Słuchaj Kyane, co się stało Tomowi ? Wczoraj był cały w skowronkach, a dziś szkoda kadać !! - powiedział Bill - Więc jak pewnie już wiesz wybaczyłam mu wczoraj, ale dzisiaj ... - zaczelam opowiadać - Co się właśnie takiego stało ? - zapytał Bill - Wracałam do domu ze swoim chłopakiem, a Tom nieźle wkurzony wyskoczyłzza krzaków ... - opowiadałma mu - Przegiął, naprawdę !! - powiedzial Bill - a ty masz wogóle chłopaka ? - No mam - odpowiedziałam mu - A jeśli mogę zapytać kto to jest ? - zapytał Bill - Jean Piere Degussa-Rene (czyt. Żaą Pier Degussa- Renne), ten aktor z "Electry" - powiedziałam Billowi - A wiem, który to . - powiedzial Bill Gadaliśmy tak jeszcze z godzinkę, nagle Bill zerwał się i powiedział : - Zapomniałem o spotkaniu z dziewczyną ! My tu gadu-gadu ![]() ![]() , a czas leci !- A kim ona jest jeśli mozna wiedzieć no więc to jest...Karienne Blazine ! - No, no ... nawet do siebie pasujecie ... dobra nie naciągam czasu ! leć bo się spóźnisz ! - no papapa kyaneczko ! - wykrzyknął prawie nieświadomy tego co mowi Bill - Kyaneczko ?? - zapytalam się siebie kiedy wybiegł jak błyskawica z mojego domu. Opadłam na sofę, byłam zmęczona po koncercie w Bonie, a już jutro mialam wywiad. Myślałam o Tomie o Piere o Andy'm , aż w końcu usnęłam. Obudziło mnie walenie w okno. Wyglądałam trochę dziwnie. Leżałam na sofie z rozczochranymi włosami i zaspanymi oczami. Wstałam i podeszłam do okna zobaczyłam Toma !!! - Co ty tu robisz o tej godzinie i czego znowu chcesz ??- zapytałam Toma podejrzliwie - Kyane ja Cię kocham !!! - krzyczał i pociągnął za strunę swojej gitary. - Jezus Maria przestań ! Nie rób mi obciachu przy całym mieście ! - darlam sie na Toma. ledwo mnie słyszał, bo grał tak głośno, z resztą go gitary miał połączone 10 głośników !!! - Nie przestanę do póki nie rzucisz tą swoją lalę !!- wykrzykiwał na całe Loitsche Tom zamknęłam drzwi i w tym całym huku próbowałam się doprowadzić do porządku . Trwało to chwilę. Spakowałam swoje rzezcy do torebki i wyszłam. Na koniec powiedziałam do Toma : - Wynoś się z tąd, bo wezwę policję ! - Żadna policja nie zabroni mi kochać !!! - krzyczał Wychodząc potknęłam się o kabel i wyrżnęlam na trawę. To chciał mi podać rękę, ale ja się podniosłam i wzięłam komóre z torby i zadzwoniłam na policję : - Halo , policja chciałabym zgłosić zakłucanie porządku i niszczenie terenu. - a gdzie ? - zapytał policeman ![]() - na Loitsche 19 ! - powiedziałam - dobrze zaraz tam będziemy !! - powiedzial policeman ![]() I rzeczywiście byli po chwili, a Tom dalej się wydzierał i krzyczał, że mnie kocha. Policja go zabierała, a on krzyczał : - Kyane kocham cię !!! -dziękuje - powiedziałam policji - zawsze spełniamy nasze obowiązki - powieedział policeman ![]() kiedy policja zabrała Toma poszłam do siebie do domu i opadłam na sofę. Wzięłam prysznic, zrobiłam nowy makijaż i dobrałam nowe ciuchy. Zadzwoniłam po taxi. Podjechałam pod studio nagraniowe "Uniwersal music" Weszłam do środka, spotkałam się z moim menagerem Ralph'em o'conel. - Hey Ralph'y ! - przywitałam się - Kyane, dobrze, że jesteś chciałem ci przedstawić zespół FRIENDS, pojedziecie razem w trasę koncertową, to jest ... - powiedział Ralph - pozwól,że sama się przedstawię, jestem Andreya Lamberzo - Andreya !!!! - wrzasnęłam - Kyane !!!! - koffana ile lat się niewidziałyśmy - eee ... wy się znacie ?- zapytał Ralph - no pewnie, znamy się od dziecka ! - wytłumaczyłam Ralphowi Gadałyśmy dobrą godzinę kiedy zadzwonił telefon - Słucham - powiedziałam - Kyane, co ty zrobiłaś Tomowi ? - Ja nic - ale przecież siedzi w pace ! - zasłużył ! Nie powinien mnie nachodzić, puszczać muzę na 10 głośników i krzyczeć na całe miasto "Kyane kochamcię ; Kyane zerwij z tą lalą ; Tylko mnie kochasz " ! - ale to nie powód żeby wzywac policję - krzyczał przez telefon Bill - Dla mnie to jest powód, a jeżeli przez swojego braciszka nie chcesz mnie znać to dobranoc !!! - wykrzyczałam mu przez słuchawkę poczym się wyłączyłam - Kyane co się stało ?? - zapytała Andreya - Długo by mówić .... - Mamy czas ! - No więc ... - opowiedziałam jej wszystko - Dobrze zrobiłaś,przeciez on jest nieobliczalny, to wariat ! Najchętniej zamknąl by cie w klatce i juz nie wypuścił ! - mówiła Andreya - Jak zwykle masz rację - mówiłam do Andreyi - A może się wyprowadzę z tego miasta, np. do Magdeburga , przeciez to blisko ! Tylko ty, Piere, Karinne, Carolliene i Lana bęciecie znali mój adres , nr telefonu też zmienie ! Nie chcę mieć żadnych kontaktow z Tokio Hotel - Piere ?? Ten sam Piere, który przyjeżdżal co miesiąc na 2 tygodnie z Francji i chodził z nami do sql ?- zapytała Andreya - Tak, teraz to mój chłopak ! Pogadałyśmy o starych czasach, musiałam się spieszyć, bo chciałam się jaknajszybciej wyprowadzić Przyjechałam do domu i sprawdzałam na necie oferty domów w Magdeburgu, nagle ktoś zapukał do drzwi. Otworzyłam, a na wycieraczce leżała koperta. Otworzyłam ją , a w niej było napisane ... ##################################################### co było napisane ?? Cena wynosi 20 komentóff ![]() Kyane ![]() Andrya
KYANE-STORY 6/06/2006 19:47:35 [Powrót] Zakomentuj moją notkę :)
Podstrona: *1* / 2 |
||||||||||||||||||||||||||||||